wtorek, 20 lutego 2018

Może warto przypomnież żydom RAPORTY KARSKIEGO i kilka żydowskich głosów z tamtego okresu.

SŁYNNY „RAPORT KARSKIEGO”- Z JESIENI 1942 R.
Niedawno minęło 70 lat od przedstawienia tzw. raportu Karskiego „naszym byłym aliantom z czasów drugiej Apokalipsy”. Chodzi oczywiście o sprawozdanie, autorstwa Jana Karskiego, wysłannika Polskiego Państwa Podziemnego, na temat dokonywanej przez Niemców zagłady Żydów w okupowanej Polsce. Karski przedstawił swój słynny dziś raport Brytyjczykom w końcu listopada 1942 r. Do lata 1943 r. spotkał się z wieloma wpływowymi osobistościami brytyjskimi i amerykańskimi, informując ich o hekatombie narodu żydowskiego. W lipcu 1943 r. przyjął go na audiencji i wysłuchał sam prezydent USA. Bez wątpienia, Karski zrobił wszystko, co mógł w sprawie zaalarmowania wolnego świata o dokonywanej przez Niemców eksterminacji Żydów na okupowanych ziemiach polskich. Pytanie czy alianci uczynili wszystko, co było w ich mocy, aby powstrzymać zagładę Żydów, pozostawiam bez odpowiedzi. Tak czy inaczej, wysiłki Karskiego nie odmieniły losu Żydów podczas niemieckiej okupacji ziem polskich. Sam Karski doczekał się po kilkudziesięciu latach uznania ze strony możnych tego świata. Otrzymał m.in. tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”, kilka uniwersytetów amerykańskich uhonorowało go doktoratami honoris causa, w 1994 r. przyznano mu honorowe obywatelstwo Izraela. W rok później został odznaczony najwyższym polskim orderem – Orderem Orła Białego. Oczywistym uzasadnieniem tych wszystkich honorów, ze wszech miar zasłużonych, był wspomniany wcześniej tzw. raport Karskiego i starania jakie po upublicznieniu owego raportu podejmował jego autor, aby uwrażliwić aliantów na dokonywaną przez Niemców zagładę Żydów na terenach okupowanej Polski.

„Wielka hucpa” – Norman G. Finkelstein

Wydana przed dwunastoma laty książka amerykańsko-żydowskiego historyka Normana G. Finkelsteina nie mogła i nie stała się bestsellerem w naszym kraju, ale zdobyła duże uznanie wśród czytelników sceptycznie nastawionych do propagandy głównego nurtu polskiej debaty politycznej. Dla jej czytelników próby fałszowania historii ze strony środowisk żydowskich nie są więc niczym zaskakującym, podobnie jak mające wciąż miejsce działania Izraela stojące w sprzeczności z prawami człowieka, o których Żydzi lubią tak wiele mówić, kiedy w innych państwach znajdują się w mniejszości.
Profesor Finkelstein jest synem dwójki Żydów z Polski, którym udało się przeżyć Holokaust i po II wojnie światowej osiedlić się w Stanach Zjednoczonych. Światowy rozgłos przyniosła mu wydana w 2000 roku książka „Przedsiębiorstwo Holocaust, w której historyk opisał działalność części środowisk żydowskich w Ameryce, których głównym zadaniem jest rozpowszechnianie tezy o wyjątkowości Żydów jako ofiar zbrodni z lat 1939-1945. Dzięki przypominaniu tych wydarzeń rozkwitła więc cała sieć organizacji zajmujących się zarabianiem pieniędzy na tej sprawie, co zdaniem Finkelsteina jest moralnie niedopuszczalne.
„Wielka hucpa. O pozorowaniu antysemityzmu i fałszowaniu historii” jest z kolei publikacją poruszającą dwa tematy. Pierwszym z nich jest właśnie fałszowanie historii, głównie przez amerykańskie środowiska żydowskie, których celem jest zamknięcie ust swoim przeciwnikom politycznym poprzez używanie terminu „antysemityzmu”, natomiast druga część publikacji poświęcona jest manipulacjom dotyczącym konfliktu izraelsko-palestyńskiego.
Finkelstein na podstawie wybranych publikacji i wypowiedzi liderów pro-izraelskiego lobby pisze więc, że „antysemityzm” pod koniec ubiegłego wieku stał się pojęciem niezwykle pojemnym, ponieważ zaczął on służyć głównie dyskredytowaniu krytyków izraelskiej polityki. Na dodatek żydowskie lobby, niegdyś związane głównie z lewicą, zaczęło dostrzegać swojego sojusznika w prawicy, która wówczas przestała być nagle siłą odpowiedzialną w największej mierze za rozwój „antysemityzmu”.

Dyżurny izraelski „przyjaciel Polaków” usprawiedliwia żydowskich kolaborantów

Jonny Daniels tak długo pełnił rolę izraelskiego przyjaciela naszego kraju, a dokładniej rządzącego obozu Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy, że niedawno kilka państwowych spółek zapowiedziało finansowe wsparcie dla jego fundacji. Tajemniczy lobbysta uznał najwyraźniej, iż po dobiciu interesu może pozwolić sobie na kilka słów krytyki względem rządzących, stąd negatywnie ocenił sobotnią wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego o żydowskich zbrodniarzach i usprawiedliwił kolaborację niektórych Żydów z niemieckimi nazistami.
Szef fundacji From The Depths w swoim wpisie na Facebooku odniósł się do słów szefa rządu, który podczas sobotniej konferencji o bezpieczeństwie w niemieckim Monachium stwierdził, że wśród Polaków istnieli zbrodniarze, ale znajdują się oni również wśród innych narodów, w tym wśród Żydów. Słowa Morawieckiego wywołały oczywiście kolejną burzę w izraelskich mediach, co tym razem nie spodobało się właśnie Danielsowi, który postanowił w swoim wpisie zerwać z dotychczasowym wizerunkiem „wielkiego żydowskiego przyjaciela Polaków”.
Daniels napisał bowiem, że „negowanie Holokaustu to nie tylko negowanie faktu, że Holokaust miał miejsce (…) jest to połączone także z przekręcaniem faktów w taki sposób, aby pasowały do nas i naszej narracji”, a do takich przypadków zaliczył nie tylko nazywanie niemieckich obozów koncentracyjnych polskimi, ale także „zrównywanie polskich i żydowskich kolaborantów”. Izraelski lobbysta przyznaje przy tym, iż wśród Żydów znajdowali się kolaboranci, współpracujący z Niemcami „na małą skalę”.
Zdaniem beneficjenta funduszy z polskich państwowych spółek, Żydzi czynili to „w nadziei, że w jakiś sposób ocali to ich życie, albo życie ich bliskich”, zaś pod tym względem różnica między nimi a Polakami miała polegać na tym, iż znacząca większość z tysięcy polskich kolaborantów czyniła to albo z chciwości, albo z czystej nienawiści”. Z tego powodu porównywanie aktywności obu nacji jest według Danielsa elementem negowania Holokaustu.
Jak na razie środowisko wspierające rząd PiS-u nie poinformowało, czy po tych słowach tajemniczy żydowski lobbysta zostanie pozbawiony wspomnianych już dotacji, które otrzymał za kilka miesięcy szerzenia pro-izraelskiej propagandy wśród polityków tego ugrupowania.
Za: autonom.pl

Historia się powtarza. Żydzi razem z innymi mniejszościami narodowymi wbijają sztylet Polsce w plecy

Na stronie Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce opublikowano wczoraj „Oświadczenie organizacji żydowskich do opinii publicznej”. Oświadczenie jest dostępne również w wersji angielskiej. Jest to oświadczenie haniebne, którego celem jest oczernienie Polski i Polaków w oczach opinii publicznej w chwili, gdy nasze państwo i naród stały się ofiarą bezpardonowej kampanii kłamstw i oszczerstw. Niestety, polscy Żydzi przyłączyli się do tej kampanii.
„My, przedstawiciele polskich organizacji żydowskich, wyrażamy nasze oburzenie z powodu narastającego w kraju klimatu nietolerancji, ksenofobii i antysemityzmu” – czytamy w oświadczeniu. „Polscy Żydzi – w przeddzień 50. rocznicy marca 68 i 75. rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim – nie czują się dziś w Polsce bezpiecznie. Jest rzeczą oczywistą, że obecne zagrożenia nie przypominają tych z przeszłości, i że – inaczej niż w wielu innych krajach współczesnej Europy – nie przybierają też formy bezpośrednich napaści. Ale brak fizycznej przemocy nie wystarcza przecież, by sytuację uznać za normalną”.

Winnicki: To Żydzi powinni przestać kłamać i zacząć przepraszać

– Trzeba jasno powiedzieć: Żydzi przeproście i Żydzi przestańcie kłamać – powiedział na antenie Polsat News Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego.

Polityk ocenił, że w sprawie Izraela "obóz rządowy biega trochę jak kurczak bez głowy". – Rozdrapujemy, że Morawiecki coś niezręcznie powiedział, a od kilku tygodni trwa jednoznaczna jazda po Polsce na arenie międzynarodowej ze strony Izraela i środowisk żydowskich i my teraz mamy się kajać? – pytał.
Winnicki stwierdził, że "to Żydzi powinni zacząć przepraszać i powinni przestać kłamać". Pytany, za co mają przepraszać, odpowiedział: – Za antypolskie kłamstwa o obozach, które szerzą się w Izraelu, za kłamstwa, że Polacy, jako naród, są współsprawcami Holokaustu.
Z kolei zdaniem Krzysztofa Gawłowskiego z SLD premier Mateusz Morawiecki, mówiąc o "żydowskich sprawcach" na Konferencji Bezpieczeństwa Monachium "chciał dobrze", lecz zabrakło mu "subtelności" i "mądrości". – To jedno słowo "przepraszam" powinno jednak paść – przekonywał Gawłowski.
Za: dorzeczy.pl

poniedziałek, 19 lutego 2018

Robert Winnicki: PiS jest w stosunku do Żydów jak nieszczęśliwie zakochany głupiec...

Robert Winnicki: ,,Antypolska propaganda Izraela nie spotyka się z odpowiednią odpowiedzią ze strony rządu PiS z prostego powodu. To co oni od kilku tygodni wyprawiają jest po prostu bezładną improwizacją.
Dlaczego? Bo PiS jest w stosunku do Żydów jak nieszczęśliwie zakochany głupiec, który nagle staje oszołomiony gdy obiekt jego nigdy nieodwzajemnionej miłości, który nim przez lata gardził i poniewierał, nagle otwarcie pluje w twarz, bije po gębie i kopie między nogi.
A głupiec zaciska oczy i powtarza: „przecież się kochamy, przecież się kochamy...”

Za; Facebook.com

niedziela, 18 lutego 2018

Prawda Żydów w oczy kole. Kolaboracja Żydów z Niemcami podczas II wojny światowej jest faktem

Mateusz Morawiecki zbulwersował Żydów wspomnieniem o żydowskich zbrodniarzach z okresu II wojny światowej. Wypowiedź polskiego premiera spotkała się ze skandaliczną krytyką władz Izraela i przedstawicieli społeczności żydowskiej.
To kolejna odsłona agresji Żydów wobec Polski i Polaków, po szokującej krytyce władz Izraela pod adresem Polski związana z nowelizacją przepisów o ściganiu oczerniających Polaków poprzez pomówienia o współudział w holocauście, i hucpą związana z czcicielami czekoladowej swastyki. Warto więc przypomnieć pouczającym Polaków wszystkim Żydom i filosemitom o kolaboracji Żydów z niemieckimi nazistami podczas II wojny światowej.

Izraelscy politycy szaleją po wypowiedzi premiera Morawieckiego o żydowskich zbrodniarzach

– Nie było czegoś takiego jak polskie obozy śmierci; nie było polskich obozów koncentracyjnych, były niemieckie, nazistowskie obozy koncentracyjne – podkreślił w sobotę premier Mateusz Morawiecki podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Premier powiedział też, że „jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy zbrodniarze. Tak jak byli żydowscy zbrodniarze, tak jak byli rosyjscy zbrodniarze, czy ukraińscy – nie tylko niemieccy”.
Reakcja izraelskich polityków na słowa o żydowskich zbrodniarzach wygląda tak.
„Oświadczenie polskiego premiera to antysemityzm najstarszego rodzaju: przestępcy nie są ofiarami. Państwo żydowskie nie pozwoli, aby zamordowani byli obwiniani za morderstwo. Ponownie wzywam premiera, aby natychmiast odwołał naszego ambasadora” – napisał na twitterze Yair Lapid.

Antypolonizm w Izraelu. Swastyki namalowane na bramie polskiej ambasady!

Do skandalicznego zdarzenia doszło w Tel-Awiwie, gdzie nieznani sprawcy namalowali swastyki na bramie budynku polskiej ambasady.

Obok rysunków pojawiły się także wulgarne napisy, obrażające Polaków. Policja prowadzi już śledztwo w tej sprawie, a przedstawiciele polskiej ambasady apelują o obniżenie temperatury konfliktu w relacjach między Polską a Izraelem.

O sprawie poinformowały już izraelskie media, jednak przekaz, jaki się w nich pojawiał, nie pozostawia wątpliwości: za eskalację sporu odpowiada strona polska. Tamtejsze portale zwracają uwagę, że do aktu wandalizmu doszło po słowach premiera Mateusza Morawieckiego w Monachium, który przyznał, że wśród sprawców Holokaustu można znaleźć w poszczególnych przypadkach tak reprezentantów narodowości polskiej jak i żydowskiej czy ukraińskiej.

Portal Times of Israel przyznał, iż rysunki pojawiły się, gdy wśród mieszkańców Izraela „narasta gniew” na „polską ustawie o Holokauście”.

Cenzorzy z loży. B’nai B’rith chce wpływać na program satyryczny TVP!

W programach satyrycznych nie wolno używać takich słów jak „geszeft” i „cymes” oraz nazwiska Rothschild! Takiego zdania jest żydowska organizacja B’nai B’rith, która protestuje przeciw „antyżydowskim stereotypom” w „Studio Yayo”, programie satyrycznym TVP3 Warszawa.

Audycja pokazywana widzom w niedzielne przedpołudnie bije w internecie rekordy popularności. W drugim odcinku prowadzonego przez Pawła Dłużewskiego i Ryszarda Makowskiego programu „Studio Yayo” zaprezentowano utwór tego ostatniego. Zdaniem żydowskiej organizacji paramasońskiej B’nai B’rith, którą onegdaj współkierował Jan Hartman (jako wiceprzewodniczący), piosenka buduje negatywne stereotypy antyżydowskie. Dlaczego?

Makowski śpiewał o finansowym aspekcie ostatnich lat polskiej historii, w tym o kredytach we frankach oraz drenażu naszego narodowego krwiobiegu gospodarczego przez zagraniczne koncerny. Utwór zaczął się od słów „cymes, geszeft”. Owe niekorzystne dla Polaków interesy prowadzone nad Wisłą przez zagraniczne korporacje i banki miały zakończyć się wraz z nastaniem rządów PiS.

Icchak Kacnelson, „O bólu mój”


Icchak Kacenelson


Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska,
Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych
Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał
I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy.
Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy –
O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…
I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby –
Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!

sobota, 17 lutego 2018

Kompleks Izraela - kiedy sojusznik okazuje się wrogiem

Reakcje wielu polskich polityków i publicystów przypominają wyrzuty mało rozgarniętej nastolatki wykorzystywanej przez starszego i doświadczonego kobieciarza, głoszone w tonie zawodu miłosnego. Narracja ta może skłaniać do dwóch wniosków. Albo nasze elity rządzące same uwierzyły we własną propagandę o „sojuszniczym” Izraelu, albo nawet jeśli nie wierzyły, to z jakiegoś powodu nie wyobrażały sobie możliwości twardego przeciwstawienia się Izraelczykom, bały się tego, z uporem uważały to za niewskazane.

Gremialny atak izraelskich polityków i mediów na Polskę w całej jaskrawości ilustruje jałowość proizraelskiej polityki kolejnych rządów III RP, szczególnie gorliwie realizowanej przez rządy Prawa i Sprawiedliwości. Atak ten zwiastuje zagrożenie jakie dla interesów Polski może stanowić Izrael.

Netanjahu krytykuje wypowiedż Morawieckiego o żydowskich kolaborantach

Wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego na konferencji w Monachium skrytykował premier Izraela Benjamin Netanjahu. Wcześniej w tej sprawie wypowiedzieli się izraelscy politycy.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zdecydował się zabrać głos w sprawie wypowiedzi polskiego premiera na konferencji w Monachium.


– Uwagi polskiego premiera tu w Monachium były oburzające – napisał na Twitterze Netanjahu. – Tu jest problem niemożności zrozumienia historii i braku wrażliwości na tragedię innych ludzi. Zamierzam z nim niebawem porozmawiać.

Skandal! Premier Polski po raz kolejny powtarza bzdury o polskich sprawcach Holokaustu

Liderzy PiS w jarmułkach gościli na szabasowej kolacji w domu Jonny’ego Danielsa. Honorowym gościem był izraelski minister


Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w Monachium, zapytany o nowelizację ustawy o IPN użył słów “żydowscy sprawcy”.
Dziennikarz Ronen Bergnan z izraelskiego „Yedioth Ahronoth” opowiedział premierowi historię swojej matki, Żydówki, prześladowanej podczas wojny przez Polaków. Zapytał, czy za tę historię opowiedzianą w Polsce zostałby przestępcą. “Nie będzie przestępstwem, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy Holokaustu. Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy, nie tylko niemieccy.”-odpowiedział mu Morawiecki. Dziennikarza nie usatysfakcjonowała odpowiedź. Stwierdził, że nie neguje faktu, iż byli polscy sprawcy, jednak nie było takowych żydowskich i ukraińskich. Jest to jednak jawne zatajanie prawdy historycznej, gdyż nie od dziś wiemy, że szeregi niemieckiego SS zasilało dużo narodowości, także w dużej mierze żydowskiej.
Po tej wypowiedzi w internecie pojawiło się dużo burzliwych komentarzy. Między innymi: “Premier Polski zaprzecza polskiemu współudziałowi w Holokauście porównując “polskich sprawców” do “żydowskich sprawców.”
Za: medianarodowe.com

Petycja do Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej w Sprawie Wznowienia Ekshumacji w Jedwabnem. Już prawie 16 000 tys. ludzi podpisało petycję

Rok temu rozpoczęliśmy zbieranie podpisów pod wnioskiem o wznowienie ekshumacji i odtajnienie dwóch ważnych dla wyjaśnienia zbrodni w Jedwabnem dokumentów: decyzji o wstrzymaniu ekshumacji oraz raportu prof. Andrzeja Koli z ekshumacji częściowej. 4 kwietnia 2017 nasz wniosek i ponad 12 tys. podpisów w formie papierowej złożyliśmy w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Kliknij Tutaj


Izraelski naukowiec z 10-letnim zakazem wjazdu do Izraela mówił: ,,Polacy, nie macie na tyle pewności siebie i poczucia własnej wartości, by powiedzieć Izraelowi…”

Norman G. Finkelstein to autor m. in. głośnej książki pt. „Przedsiębiorstwo holokaust”. W 2008 roku otrzymał dziesięcioletni zakaz wjazd do Izraela. W przeszłości rozmawiał m.in. z miesięcznikiem ,,Historia Do Rzeczy”, z którym podzielił się ciekawymi obserwacjami, również w kontekście Polski.

Odniósł się ,.in. do budzących ogromne kontrowersje wycieczek izraelskich uczniów do Polski, podczas których nasz kraj bywa przedstawiany jako antysemicki.

Te biedne dzieciaki wracają do Izraela przerażone, przekonane, że wszędzie poza domem grozi im niebezpieczeństwo. I niestety, Polacy – proszę mi wybaczyć to co teraz powiem – zachowują się w sposób godny pożałowania. Nie macie na tyle pewności siebie i poczucia własnej wartości, by powiedzieć Izraelowi: Zabierajcie się z naszego kraju i wsadźcie te swoje wycieczki gdzieś. (…) Jeśli ktoś na waszej ziemi prowadzi działalność, której celem jest wywołanie wobec was nienawiści, to nie powinniście się na to godzić

Tego filmu nie chciała pokazać przez lata telewizja publiczna. Zobacz dokument, który przedstawia niewygodne fakty w sprawie Jedwabnego [WIDEO]

Mimo że film Artura Janickiego powstał w 2003 roku, niewiele osób go widziało. Nie został pokazany w telewizji publicznej, tymczasem stawia ważne pytania w sprawie zbrodni. Prezentuje zupełnie inne spojrzenie na wydarzenia z 10 lipca 1941.

Film przedstawia m.in. ustalenia archeologów prowadzących ekshumację na miejscu zbrodni oraz rozmowy z mieszkańcami Jedwabnego, polemizuje z tezami Jana Tomasza Grossa zawartymi w jego książce „Sąsiedzi”.


Za: niezlomni.com/

„Gdyby Żydzi mieliby ratować Polaków, nie ocalałby żaden Polak”. Jak Żydówka oceniła swoich rodaków





Za: YT

Z Wikipedii usunięto słynną grożbę Israela Singera wobec Polski - wypowiedż która zdradza prawdziwą przyczynę ataków środowisk żydowskich na nasz kraj

 Israel Singer
Wiele komentatorów wskazuje, że w sporze z Polską Izraelowi wcale nie chodzi o ustawę o IPN, ale sednem sprawy są roszczenia Żydów wobec naszego kraju. W tym kontekście wykreślenie z tekstu w Wikipedii słynnej już wypowiedzi Israela Singera na temat Polski nabiera głębszej wymowy. 

Wikipedia to jedno z najchętniej używanej źródeł informacji także w Polsce. Niewątpliwie więc ta internetowa encyklopedia może oddziaływać na poglądy milionów czytelników. Co niezwykle interesujące, właśnie teraz, w trakcie trwającego sporu z Izraelem, z Wikipedii została wykreślona słynna już wypowiedź Izraela Singera, która padła na spotkaniu Światowego Kongresu Żydów w Buenos Aires w 1996 r. Ówczesny sekretarz generalny WJC bardzo jasno dał wtedy do zrozumienia, jaki jest priorytet w relacjach z Polską: Ponad trzy miliony Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. My nigdy na to nie pozwolimy. (...) Będziemy im to powtarzać dopóki Polska ponownie nie zamarznie. Jeśli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym – powiedział Singer.

Te słowa od początku traktowane były jako groźba skierowana przeciwko Polsce. Wykreślenie wypowiedzi Singera z artykuły na Wikipedii odnotowali użytkownicy portalu wykop.pl. Sprawa wywołała burzliwą dyskusję i wiele komentarzy. Ostatecznie oburzenie internautów się opłaciło – wspomniany, kontrowersyjny cytat Singera już wrócił na Wikipedię. Obecne zarzuty Izraela związane z ustawą o IPN wydają się być wygodną przykrywką dla innych działań. O tym, że roszczenia żydowskie są nadal sprawą aktualną,wspominał niedawno wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który ujawnił, że od roku przychodzą do niego przedstawiciele ambasady Izraela, którzy protestują przeciwko ustawie reprywatyzacyjnej.  

Prawda o polskim antysemityżmie

Kopiuj grafikę, przekaż dalej, udostępniaj, powiedz o tym znajomemu. Niech prawda dociera do ludzi.






czwartek, 15 lutego 2018

Dr Kurek: W czasie gdy Niemcy zabijali Polaków, Żydzi starali się u nich o autonomię. To zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu [WIDEO]

– Przez 70 lat od zakończenia wojny środowiskom żydowskim udało się bardzo dobrze zakłamać dwie rzeczy: jedną, jaka poszła w świat jest getto jako forma represji Niemców wobec Żydów i drugą, że Żydzi od 1939 r. byli prześladowani – mówiła podczas występu w Klubie Ronina w listopadzie 2015 r. historyk dr Ewa Kurek.

– Wczytanie się w źródła żydowskie obala ten mit. Wystarczy wnikliwie poczytać „Dzienniki” Czerniakowa. Jeśli się je czyta, to od pierwszych stron (Czerniakow był przewodniczącym warszawskiego Judenratu i szefem Żydowskiej Gminy w Warszawie od 1941 r.) otwartym tekstem (bodajże 19 maja 1941 r.) pisze: „Dziś z rąk Niemców odebrałem nominację na burmistrza autonomii żydowskiej w Warszawie”. To był właśnie ten moment, który przede mną jako historykowi postawił pytanie: czemu przewodniczący warszawskiego Judenratu mówi o autonomii żydowskiej?

środa, 14 lutego 2018

Wincenty Witos: „Żydzi a Polska”

Wincenty Witos
W ramach projektu „Sen, który się ziścił” realizowanego przez Muzeum Niepodległości i Fundację Dialogu Kultur i Religii ukazało się pięć zarysów biograficznych współtwórców polskiej Niepoległości: Romana Dmowskiego, Józefa Piłsudskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Wincentego Witosa i Wojciecha Korfantego.
Autorem biografii Wincentego Witosa jest dr Janusz Gmitruk, dyrektor Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. W aneksach zamieścił on szereg ciekawych dokumentów związanych z działalnością Witosa, a wśród nich artykuł prezesa PSL „Piast” na temat relacji polsko-żydowskich. Poniżej treść tego mało znanego artykułu z 1921 roku:
„Doniesiono nam z wiarygodnego zupełnie źródła, że na jednym ze zjazdów Syonistów postanowiono tępić PSL w kraju, a dyskredytować za granicą. Wiadomość ta ani nas nie zdziwiła, ani też nie przeraziła. Ani nie szukaliśmy walki z Żydami, ani nam nie trzeba ich przyjaźni. Krótko powiedziawszy, niewiele zajmowaliśmy się nimi.

Jan Karski donosi co Żydzi wyprawiali na Kresach Wschodnich w 1939 r.

Jan Karski
Autorem jednego z pierwszych doniesień o stosunkach polsko-żydowskich we wschodniej Polsce, które dotarło na Zachód był legendarny kurier Polski Podziemnej – Jan Karski (został on po latach uhonorowany przez Izrael za wysiłki w celu informowania świata o zagładzie Żydów). W swoim raporcie, przekazanym w lutym 1940 r., napisał:


,,Żydzi przejęli większość stanowisk politycznych i administracyjnych. Ale, co gorsza, wydają Polaków, szczególnie studentów i polityków (na tajnej policji), kierują pracą (komunistycznej) milicji z za kulis i niesprawiedliwie dyskredytują warunki w Polsce przed wojną. Niestety, trzeba powtórzyć, iż te przypadki są bardzo częste i częstsze niż wypadki, które wykazują lojalność wobec Polaków czy sympatię wobec Polski(1).''


Karski przekazuje jednoznaczny obraz tego, co widział – obraz, którego zazwyczaj nie bierze pod uwagę zachodnia historiografia. Część raportu, m.in. cytowany fragment jest z zasady pomijana przez izraelskich, amerykańskich i brytyjskich uczonych piszących na ten temat.


(1) Pełny raport Jana Karskiego można znależć w: Jews in Eastern Poland and the USSR, 1939-46, red. N. Davies, A. Polonsky, New York 1991, s. 260-271. Raport ten stał się przedmiotem rozważań w dyskusji (,,Poles and Jews’’) między Normanem Daviesem i Abrahamem Brumbergiem w : The New York Review of Books, April 9, 1987.

Mark Paul

Źródło: Wojciech J. Muszyński, Marek J. Chodakiewicz, ,,Złote serca, czy złote żniwa?'', Warszawa 2011, s. 279

Zbrodnie żydowskiej partyzantki na kresach północno-wschodnich

Stosunki między Żydami a partyzantką sowiecką na Białorusi, delikatnie mówiąc były skomplikowane i nie tak jednoznaczne, jak przedstawiają to polscy historycy. Zwrócił na to uwagę amerykański prof. Kenneth Slepyan w monografii „Partyzanci Stalina”.

Autor ten przypomina, że do 1942 r. sowieccy partyzanci mordowali Żydów, szukających schronienia w lesie. Szybciej przyjmowali w swe szeregi białoruskich policjantów, mordujących Żydów i podobnie jak ukraińscy pozostających na usługach Niemców. Kenneth opisuje sprawę niejakiego A. Astriejki, który zanim został partyzantem, był szefem oddziału policji i uczestniczył w rozstrzelaniu ponad 300 Żydów. Dowódca 2. Białoruskiej Brygady Partyzanckiej M.I. Diaczkow , gdy się o tym dowiedział, kazał go natychmiast aresztować. W jego obronie stanęli funkcjonariusze partyjni i kazali zwolnić Diaczkowowi Astriejkę, by mógł „rozwijać ruch partyzancki”. Dopiero rozkaz 189 pomógł zdobyć Żydom akceptację radzieckich dowódców. Dzięki niemu partyzanci dawali broń nieuzbrojonym Żydom, których grupki ukrywały się w lasach. Niektóre oddziały żydowskie działały jako samodzielne, a inne zostały wcielone jako żydowskie kompanie. Stricte żydowskimi były tylko dwa: Twieje Bielskiego i 106 oddział Szolema Zorina. Nie wszyscy sowieccy dowódcy byli zachwyceni istnieniem samodzielnych oddziałów złożonych z samych Żydów. Jak pisze przywoływany wcześniej amerykański historyk, jeden z nich powiedział Bielskiemu wprost, że jego żydowscy partyzanci to zwykli rabusie i należałoby ich razem z nim rozstrzelać…


Skandal! Wiceminister, która chce delegalizacji ONR, bije brawo izraelskiej ambasador oczerniającej Polaków

PiS-owska wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego (ciekawe tylko, o który naród chodzi?), Magdalena Gawin, przebiła się do świadomości opinii publicznej po tym jak na początku grudnia ub.r. mówiła o „potrzebie delegalizacji” ONR. Stało się to na konferencji organizowanej w Warszawie przez American Jewish Committee, zatytułowanej „Zjawisko antysemityzmu w Polsce: Diagnoza – Konsekwencje – Metody Przeciwdziałania”.

– Wydaje mi się, że ten marsz jest absolutnym problemem. Nie wiem, jak doszło do rejestracji ONR, bo w zasadzie jest to sprzeczne z konstytucją. I na pewno będziemy musieli się temu przyjrzeć. To znaczy delegalizacja ONR w jakiejś perspektywie czasowej jest absolutnie niezbędna, potrzebna. Oni też powinni wziąć całkowitą odpowiedzialność za to, co się dzieje na ulicach Warszawy, ale też za tę swoją stałą, powtarzającą się taktykę, że używają ludzi jak tarczy – stwierdziła wtedy Gawin.
W czasie obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, gdy ambasador Izraela Anna Azari szkalowała Polaków, wiceminister Gawin z uśmiechem na ustach biła jej brawo.

PiS wstrzymuje projekt ustawy reprywatyzacyjnej obawiając się reakcji Izraela


Projekt ustawy reprywatyzacyjnej, przygotowywany przez wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, jest już gotowy. PiS nie zamierza go jednak procedować.

Jak przypomina telewizja TVN pomysł uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej zrodził się w PiS jeszcze w październiku. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podjął się jej przygotowania. Był wspierany w swoich działaniach przez premier Beatę Szydło. Sam jaki nagłaśniał swoje działanie w tej sprawie, traktując ją jako priorytetową. Również samo Ministerstwo Sprawiedliwości chwaliło się pracą Jakiego. Projekt jest już gotowy, ale rządząca partia nie zamierza go dalej procedować.



Jaki wyjaśnia, o co chodzi Izraelowi

W rozmowie z internetową telewizją wPolsce.pl wiceszef resortu sprawiedliwości, Patryk Jaki skomentował spór dyplomatyczny między Izraelem a Polską. 

W ocenie polityka nie chodzi tak naprawdę o nowelizację ustawy o IPN, ponieważ stronę izraelską bardziej interesuje sprawa ustawy reprywatyzacyjnej. 

"Spotkania, które odbywały się w ministerstwie przez ostatni rok, są kluczem do tej zagadki. Odbyły się cztery spotkania z panią ambasador bądź z jej zastępcą"- tłumaczył wiceminister. Jak podkreślił, na żadnym z tych spotkań ani razu nie poruszono kwestii związanej z ustawą o IPN, strona izraelska była natomiast zainteresowana sprawami związanymi z ustawą reprywatyzacyjną. 
Jaki stwierdził, że Polska odebrała to jako sygnał, że Izrael "nie ma problemu z ustawą o IPN". 

Wydało się! Polska pisze ustawy pod dyktando obcych państw. Polska państwem teoretycznym?


Konsultacje ustawy o IPN trwały długo


Wiceminister Jaki poinformował w programie telewizyjnym, że że projekt został zaprezentowany na początku 2016 r. Wtedy została ustawa zaprezentowana i od razu zgłosiły się do Ministerstwa strona izraelska, ale również inne ambasady w imieniu strony izraelskiej. Z przedstawicielami Ambasady Izraela wiceminister lub przedstawiciele MS spotykali się co najmniej trzy razy przed uchwaleniem noweli ustawy o IPN; Jaki osobiście z ambasador Anną Azari spotkał się dwa razy.
M.in. ze względu na ówczesne stanowisko ambasador w ustawie umieszczono zapis mówiący o tym, że penalizacji nie podlegają badania naukowe ani artystyczne.


Wiceszef MS zaznaczył, że ministerstwo jest zaskoczone stanowiskiem władz Izraela w tej sprawie. Jeżeli zachowuje się dyplomatycznie to dobrze by było poinformować nas wcześniej, że jest coś nie tak w tej ustawie. Dlatego mamy prawo twierdzić, że chodzi o coś innego — ocenił Jaki.

Prawica.net

wtorek, 13 lutego 2018

Skandaliczne słowa izraelskiego polityka - “Były polskie obozy śmierci i żadne prawo tego nie zmieni”

Yair Lapid
Izrael w skandaliczny sposób zareagował na nową ustawę przyjętą przez Sejm. Czołowi przedstawiciele władz napisali m.in. – Były polskie obozy śmierci i żadne prawo tego nie zmieni.
Jak podaje Telewizja Republika – Premier Benjamin Netanjahu potępił w sobotę nowe ustawodawstwo w Polsce, które zakazuje jakichkolwiek wzmianek o zbrodniach przez “naród polski” podczas Holokaustu, wzywając ambasadora Izraela w Warszawie do spotkania z polskim premierem w sprawie kontrowersyjnego projektu ustawy.
W piątek Sejm przyjął ustawę, która zakazuje używania zwrotu “polskie obozy śmierci”. Zdaniem władz Izraela Polska w ten sposób próbuje zakazać mówienia o współodpowiedzialności Polaków za Holokaust.

Ustawa o IPN burzy przemysł Holocaustu, czyli o Żydach którzy pracowali dla Adolfa Hitlera

Wypowiedź ambasador Izraela Anny Azari, premiera Izraela Benjamina Netanjahu i skowyt żydowskich mediów potępiających nowelizację ustawy o IPN penalizującej określenia „polskie obozy śmierci” nie jest wynikiem jakiegoś przypadku. Antypolska tyrada i powszechne wśród Żydów przypisywanie Polakom partycypacji w Holocauście, którego nota bene jesteśmy ofiarami, trwa od dawna: począwszy od propagandy w mediach głównego nurtu, skończywszy na kłamstwach żydowskich przewodników oprowadzających po Muzeum w Auschwitz, Majdanku czy w Jedwabnem. Jedna ustawa, może raz na zawsze zakneblować Żydom gęby, zmienić narrację w izraelskich mediach, przewodnikach, a zwłaszcza wyciągnie na światło dzienne fakty dotyczące zezwierzęconej kolaboracji Żydów z nazistami. Czyżby starozakonni obawiali się upadku budowanego od lat przemysłu Holocaustu?

Izrael potępia polską ustawę o IPN i wzywa do zmiany. MSZ odpowiada


Premier Izraela Benjamin Netanjahu zaapelował o wycofanie w Polsce projektu ustawy, która każe więzieniem za "przypisywanie narodowi polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką". "Ta ustawa nie ma podstaw, jestem jej zdecydowanie przeciwny. Nikt nie może zmienić historii, a Holokaust nie może być negowany" - powiedział Netanjahu i poinstruował izraelską ambasador w Warszawie, by spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim. Do sprawy odniósł się rzecznik polskiego rządu. "Przepisy, które chcemy wprowadzić mają jeden cel - pokazywać prawdę o straszliwych zbrodniach popełnianych na Polakach i Żydach, w XX w. ofiarach okrutnych totalitaryzmów - niemieckiego nazizmu oraz sowieckiego" - podkreśliła Joanna Kopcińska. Do sprawy odniósł się też polski MSZ. "Przewidziana w poprawkach kara będzie dotyczyć precyzyjnie określonych sytuacji i ma służyć zapobieganiu świadomego szkalowania Polski. Ostateczna ocena danego przypadku będzie zależała od sądu" - podkreślił resort w komunikacie.

WIADOMOŚCI Senat USA przyjął ustawę wspierającą gigantyczne żydowskie roszczenia finansowe wobec Polski

12 grudnia br. Senat USA przyjął ustawę „Justice for Uncompensated Survivors Today’, która przyznaje Departamentowi Stanu prawo do wspierania organizacji międzynarodowych zrzeszających ofiary Holocaustu i do pomagania kanałami dyplomatycznymi w odzyskaniu żydowskich majątków, których właściciele nie pozostawili spadkobierców. Ustawa została przyjęta jednogłośnie. Aby stała się obowiązującym prawem musi jeszcze zostać przyjęta przez Komisję Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów i podpisana przez prezydenta Trumpa.
Ustawa jednoznacznie mówi o zwrocie własności bez spadkobierców (heirless property) w celu „pomocy potrzebującym ocalałym z Holocaustu” i odnosi się do państw-sygnatariuszy Deklaracji Terezińskiej z 2009 roku. Polska jest jednym z nich.
Przyjęcie ustawy chwali Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO) i domaga się, aby stała się ona obowiązującym prawem jeszcze w tym roku: „Poprzez to rozwiązanie prawne Stany Zjednoczone pomogą ocalałym uzyskać częściowe zadośćuczynienie za zabór żydowskiego mienia w czasie Holokaustu” – oświadczył Gideon Taylor, prezes wykonawczy WJRO. „Teraz, gdy ocaleni jeszcze żyją, jest właściwy czas na restytucję mienia.”

Książka - ,,Nie musimy płacić Żydom!'' - Ireneusz T. Lisiak

Jednym z najbardziej znaczących tekstów, jakie zamieszamy w tym tomie są te poświęcone umowom, jakie Polska zawarła z państwami zachodnimi po 1945 roku. Dotyczyły one spłacenia roszczeń obywateli pochodzenia żydowskiego, którzy utracili swoje majątki w Polsce. Kluczowa z dzisiejszego punktu widzenia była umowa ze Stanami Zjednoczonymi z 1960 roku. Jej realizacja zamykała (a przynajmniej powinna zamknąć) kwestię roszczeń obywateli USA pochodzenia żydowskiego wobec Polski.

Żródło: https://capitalbook.com.pl/

Książka - „Zakłamany Holokaust” – Ireneusz T. Lisiak

4 grudnia 2017 r. nakładem Wydawnictwa Capital ukaże się najnowsza książka Ireneusza T. Lisiaka pod tytułem „Zakłamany Holokaust”.

Książka przedstawia zakłamane świadectwa Holocaustu, których autorzy celowo fałszowali historię i z premedytacją czerpali zyski z promowania, często uderzających w Polaków, kłamstw historycznych. Zebrane historie pokazują, jak wielka i potężna jest machina tego fałszerstwa.


Fragment książki:

Gdy zapoznamy się z opracowaniami historyków zachodnich, bez trudu zauważymy, że opierają się one prawie wyłącznie na źródłach żydowskich (…). Paweł Lisicki słusznie pisze:
Przeciętny Amerykanin, Francuz czy Niemiec mniema, że druga wojna światowa to był Holocaust i tyle. Byli jeszcze jacyś ludzie, którzy Żydów ratowali, reszta jednak, cała wielomilionowa rzesza, przyglądała się biernie albo wręcz w mordzie uczestniczyła. Otoczeni przez mrowie chrześcijańskiej tłuszczy, która czyhała na ich życie i majątek, Żydzi ginęli samotnie (…).


O przyczynach nienawiści ludu ruskiego do Żydów w XVII-XVIII w.

''Żydzi jadący na jarmark'',obraz Józefa Brandta
Z jednych zdarto skórę, a ciało rzucono psom na żer, innym obcięto ręce i nogi, a tułów rzucono na drogę; przez ich ciała przejeżdżały wozy i tratowały ich konie. Innym zadano tyle ran, że byli bliscy śmierci i rzucano ich na ulicę; nie mogąc rychło umrzeć, tarzali się we krwi, aż uszła ich dusza; innych grzebano żywcem. Dzieci zarzynano na łonie matek; wiele dzieci pocięto w kawały jak ryby. Kobietom ciężarnym rozpruwano brzuchy, a wydobyty płód zabijano w ich obliczu. Innym rozpruwano brzuchy i wsadzano żywego kota do wnętrza i tak zostawiano przy życiu, zaszywając brzuchy. Następnie obcinano im ręce, by nie mogły wyjąć tego kota. I wieszali niemowlęta na piersiach matek, inne nabijano na rożen, pieczono przy ogniu i przynoszono matkom, by jadły ich mięso. Częstokroć brali dzieci żydowskie i robili z nich mosty, by przechodzić przez nie.

nie było żadnej możliwej męczarni, której by Kozacy tutaj nie stosowali; wszystkie cztery rodzaje śmierci: ukamienowanie, spalenie, zabicie i uduszenie.